Historyczny wynik piłkarzy nożnych AGH

Piłkarze nożni Akademii Górniczo-Hutniczej zapisują się na kartach historii

To największy sukces naszej reprezentacji męskiej w piłce nożnej. Na turniej finałowy AMP w piłce nożnej mężczyzn, bardzo często nie udawało nam się awansować. Ostatni raz mieliśmy szansę na nim wystąpić w sezonie 2016/2017, gdzie wtedy zdobiliśmy 7 miejsce. Natomiast największym sukcesem naszej męskiej reprezentacji było 6 miejsce w sezonie 2013/2014.

Ten rok z pewnością przejdzie do historii. Nasi piłkarze przywożą brązowy medal z Akademickich Mistrzostw Polski w piłce nożnej.

 

foto. Walusza Fotografia

 

Czy było łatwo? O tym nasz zawodnik Andrzej Papierok:

„Na sam turniej pojechaliśmy w bardzo dobrych nastrojach. Wyjechaliśmy przecież będąc mistrzami Małopolski, a później w półfinałach po 2 meczach zapewniając sobie miejsce w finale mistrzostw Polski. Ambicje więc mieliśmy wysokie i wiedzieliśmy, że chodź w zimę na futsalu nie udało nam dostać się do finału, to tak na prawdę nic to nie znaczy, bo nasza drużyna składa się w znacznej większości z zawodników, którzy na co dzień grają na boiskach pełnowymiarowych. Jakość naszej drużyny była bardzo wysoka, a atmosfera w drużynie na pewno pomogła w osiągnięciu takiego rezultatu.  Do pierwszego dnia podeszliśmy w bardzo bojowych nastrojach. Wiedzieliśmy, że w tym pierwszym dniu, kiedy sił jest najwięcej musimy pokazać, że nie walczymy o „udział” w finale, ale w tamtym momencie celem było wyjście z grupy. Po 2 dniach z dorobkiem 6 punktów bo 2 pięknych zwycięstwach, w tym jednym 4:0 na UMCS, któremu ulegliśmy w półfinałach miejsce w ćwierćfinale mieliśmy praktycznie zapewnione. Postanowiliśmy jednak mimo to nie oszczędzać sił na trzecim meczu, który wygraliśmy koniec końców 1:0. Po trzech meczach byliśmy bardzo zadowoleni. Jak nie być, skoro po 3 pierwszych meczach meldujemy w ćwierćfinale się z 9 punktami, pierwszym miejscem w grupie i zaledwie jedną bramką straconą? Do meczu ćwierćfinałowego podeszliśmy nieco zmęczeni, jednak nie mniej zmotywowani. Drabinka nie była dla nas zbyt łaskawa, bo drużyny, z którymi przyszło nam się mierzyć były z niesamowicie wysokiej półki. Ćwierćfinał rozegraliśmy z gospodarzami – drużyną z Opola. Był to bardzo ciężki mecz, w którym często grę prowadzili również przeciwnicy. Zagraliśmy jednak bardzo mądrze, a o wyniku zdecydowały karne. Ciężko wytłumaczyć co działo się podczas serii jedenastek, chyba trzeba to zobaczyć samemu. Ostatecznie pokonaliśmy drużynę z Opola i znaleźliśmy się w najlepszej czwórce turnieju.

 

foto. Walusza Fotografia, na zdjęciu: Andrzej Papierok AGH Kraków

 

W następnym dniu podejmowaliśmy kolejną niesamowicie mocną drużynę – obrońców tytułu – Szczecin. Niestety tutaj mimo ciężkiej walki do ostatnich minut zmęczenie okazało się na tyle duże, że prawdopodobnie zadecydowało. W ostatnich minutach straciliśmy bramkę na 2:1 po bardzo niefortunnej sytuacji ze stałego fragmentu gry. Z odrobiną szczęścia jednak mogliśmy pokusić się o zwycięstwo również i w tym meczu. Rywale jednak okazali się lepsi, a jak pokazał mecz finałowy, nie był to przypadek. My jednak podchodząc do meczu o 3 miejsce, chodź był to 6 mecz w przeciągu 3 dni zapomnieliśmy o całym zmęczeniu i włożyliśmy w ten mecz całe serce. Wiedzieliśmy, że nie możemy wrócić z 4 miejscem. W tym meczu to my prowadziliśmy grę, a wynik moim zdaniem był jak najbardziej zasłużony. Po meczu cieszyliśmy się z wyniku, który okazuje się byś niemal wynikiem historycznym. Jesteśmy z tego powodu bardzo zadowoleni, bo sądzę, że u bukmacherów kurs na AGH na 3 miejscu w Polsce i najlepszą uczelnię techniczną byłby wysoki”

 

foto. Walusza Fotografia

 

„Odczucia są świetne udało się osiągnąć bardzo dużo mimo że przed turniejem mało kto na nas stawiał. Broniło mi się bardzo dobrze, starałem się utrzymywać koncentrację i równy poziom przez cały turniej. Przede wszystkim jestem zadowolony z gry obronnej całej drużyny. Jestem bardzo zadowolony z wyniku drużyny, osiągnęliśmy coś o czym marzyliśmy przed turniejem, czyli medal. Uważam jednak że to nie szczęście doprowadziło nas tak daleko, tylko umiejętności i zaangażowanie całej drużyny” – mówi Karol Wacławiec, zdobywca statuetki najlepszego bramkarza turnieju

 

foto. Walusza Fotografia, na zdjęciu: Karol Wacławiec, AGH Kraków – najlepszy bramkarz turnieju

 

„Duma nas rozpiera. Bardzo się cieszymy, że udało zdobyć medal – 3 miejsce w generalnej, złoto w typie uczelni technicznych. Trener jest z nas bardzo dumy, super mamy atmosferę po tym zwycięstwie. Byliśmy jedną fajną drużyną. Spodziewaliśmy się, że możemy dojść daleko, jechaliśmy z nastawieniem zwycięzców. Jeszcze przed mistrzostwami, mam screeny, jak pisałem, że jedziemy po medal. Wszystkim mówiłem, że jedziemy po medal, więc tym bardziej się cieszę, że się udało” – podsumował kapitan drużyny Filip Świderski

 

foto. Walusza Fotografia, na zdjęciu: Filip Świderski AGH Kraków

 

„Piłka nożna to bardzo prosta gra dla mądrych ludzi. Ja takich zebrałem. Dziękuję wszystkim!” ~ trener Waldemar Chruściel

 

foto. Walusza Fotografia, na zdjęciu: trener Waldemar Chruściel AGH Kraków

 

Skład drużyny:

Karol Wacławiec, Krzysztof Flak, Aleksander Strzeboński, Jakub Maciasz, Kacper Olkuski, Bartosz Nowakowski, Jakub Wacławczyk, Filip Świderski, Szymon Babiuch, Dawid Iskierka, Wojciech Kwiatkowski, Andrzej Papierok, Paweł Wisowski, Arkadiusz Pępkowski, Hubert Kuska, Maciej Kozicki, Krzysztof Domino, Sebastian Sztuk, Adrian Pieczonka, trener Waldemar Chruściel

 

foto. Walusza Fotografia